April wrap up

Cześć w maju! Wreszcie nadszedł ten moment, aby podsumować sobie czytelniczy kwiecien. Pomimo przeszkód, z językiem na wierzchu, dostarczam Wam dzisiejsze recenzje!

Opowiem wam o trzech ksiażkach:

  1. Metro 2033 – Dmitrij Głuchowski
  2. Daisy Jones and The Six – Taylor Jenkins Reid
  3. Vicious. Nikczemni. – Vicious – V. E. Schwab

______________________________________________________________________________

Metro 2033

Plusy:

+ świetnie nagrany audiobook z genialnym lektorem, którego niski szorstki głos idealnie oddaje klimat powieści. Krzysztof Gosztyła świetnie odgrywa wszelkie postacie;
+ odmiana od fantastyki / scifi z zachodu. Polskie tłumaczenie rosyjskiej powieści brzmi naprawdę dobrze;
+ realistyczni bohaterowie o zróżnicowanych poglądach i charakterach;
+ niesamowicie oddany klimat apokalipsy, kwestionowanie różnych religii i ustrojów politycznych.

Minusy:

– brak postaci kobiecych – chociaż wolę to, niż wyobrażenia o postaciach kobiecych, jak np w “Achai”

Moja ocena : 5/5

Daisy Jones and The Six

Plusy:


+ wyraziste, solidnie zbudowane postacie, 
+ forma dialogu oddająca zróżnicowane charaktery i poglądy bohaterów,
+ różnorodność perspektyw, wydarzenia zapamiętane inaczej przez każdego uczestnika wydarzeń, 
+ SILNE POSTACI KOBIECE, 
+ drobny, ale wzruszający twist fabularny,

Minusy:


– trochę irytowalo mnie to, że autorka kreowała Daisy na najpiękniejszą kobietę jaka chodziła po planecie i przypominała nam o tym kiedy tylko mogła. Dosłownie każda postać uważała główną bohaterkę za chodzące cudo.

Moja ocena: 4.5/5

Vicious

Plusy:


+ Ciekawe rozwinięcie koncepcji ludzi z nadprzyrodzonymi zdolnościami,
+ Dobrze rozwinięte postacie drugoplanowe,
+ Dynamiczny styl pisania autorki.


 Minusy:


– Kompletnie niedojrzałe i schematyczne postacie pierwszoplanowe, o wątpliwych motywacjach. W tej książce dorośli ludzie zachowują się jak dzieci we mgle. Zabijają siebie nawzajem z błachych powodów. Niezależnie od tego czy są EO czy nie;
-Niektóre akcje są absurdalne. Ja dopatrzyłam się dużej ilości błędów logicznych. To się chyba nazywa lazy story writing.

Największą wadą tej książki jest to, że główni bohaterowie są  po prostu źle napisani. Wzbudzali we mnie irytację, bo zachowywali się niedojrzale.

Złoli można napisać na różne sposoby. Można ich przedstawić jako prawdziwe potwory, których sama obecność sprawia że stają nam włosy na głowie.

Można pokazać ich jako tajemniczych i pociągająco inteligentnych. Jak Hannibal Lecter.

Można sprawić że chociaż ich nie lubimy, zqczynamy im kibicować, co wie każdy kto oglądał House Of Cards.

Ale tutaj? Ja widzę dwóch gowniarzy, których wszystkie problemy rozwiazalaby rozmowa z psychologiem..

Ocena: 2.5/5

Udostępnij

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *