Cześć w tę piękną sobotę!

Niedawno wróciłam z wyjazdu do Grecji i zapytałam Was na Instagramie, czy chcielibyście żebym napisała mini-przewodnik na temat Aten. Odzew był bardzo pozytywny, dlatego wzięłam się i zrobiłam! Oto on, mój pierwszy wpis podróżniczy! Mam nadzieję że się Wam spodoba!

Czy da się spędzić dwa dni w Atenach i zobaczyć wszystko, co miasto ma do zaoferowania? Powiedziałabym, że tak średnio. Dlatego dobrze jest pojechać z jakąś wizją. Planem tego, co mniej więcej chcielibyśmy zobaczyć.

W tym wpisie nie znajdziecie dokładnych opisów zabytków ani tras dla zwiedzających, bo takie rzeczy znajdziecie w wielu innych miejscach, np. tu. Ja sama używałam tego przewodnika do planowania swojej podróży.

Opowiem Wam natomiast jakie były moje doświadczenia, i o czym chciałabym wiedzieć przed wyjazdem na taką wycieczkę.

Po pierwsze loty i nocleg:

Nic prostszego. Skorzystałam z wyszukiwarki lotów od Google, żeby znaleźć tanie bilety od Ryanaira a noclegi zabookowałam przez Airbnb.

Jedyne co mogę tutaj doradzić, to żeby zawsze sprawdzać dokładnie jaki rodzaj bagażu wykupiliśmy. Tanie linie lotnicze zmieniają swoje wymagania cały czas. Odradzam też rezerwacje najtańszych noclegów. Warto unikać niebezpiecznych dzielnic jak Omonia czy Kolonou.

Transport publiczny:

Tu już sprawa troszkę się komplikuje. Teoretycznie z lotniska jeździ metro i autobusy, ale kończą one kursować po 23.30. Czyli dokładnie wtedy, gdy wylądowaliśmy w Atenach.

Co nam pozostało? Musieliśmy wsiąść w taksówkę. Skorzystaliśmy w tym celu z aplikacji Beat (poleconej przez znajomą Greczynkę), bo Ubera w Atenach nie ma. Typowa trasa z lotniska do centrum powinna kosztować ok 30 euro. Tutaj jednak znowu przytrafiła nam się niemiła niespodzianka. Okazało się, że po północy ta sama trasa kosztuje 52 euro… i nie liczy się godzina o której zamawiamy taksówkę. Nie, nie, nie. Ważny jest czas w którym auto dociera na miejsce. Tak więc pierwszy raz w życiu zapłaciłam 200 zł za przejażdżkę samochodem.

Jesteśmy w Atenach, i..?

No dobrze, dotarliśmy na miejsce cali i zdrowi. Co dalej?

Coś co bardzo, bardzo polecam, to wykupienie wycieczki rowerowej skupiającej się na najważniejszych miejscach w mieście. Im szybciej, tym lepiej, pierwszego dnia byłoby idealnie.

Ale Kasia, po co wydawać pieniądze na takie pierdoły? Przecież można przejść wszystko samemu na własnych nogach.

Oczywiście, że można, jeśli ma się dużo czasu. Jeśli jednak tak jak ja, chcecie spędzić w Atenach nie więcej niż dwa lub trzy dni, to warto wydać tę kasę. Wycieczki rowerowe są dużo ciekawsze niż te autobusowe i zwykle organizują je pasjonaci. Ja swoją znalazłam na Airbnb i byłam bardzo zadowolona. Udało mi się pobieżnie zobaczyć najważniejsze zabytki i atrakcje miasta w trzy godziny. Po wycieczce dużo łatwiej było mi zadecydować, do których miejsc chciałabym wrócić i poświęcić im więcej czasu. Dla mnie najciekawszy był oczywiście Akropol. W zasadzie dla niego tam przyjechałam. Na kolejnych miejscach znajdują się: Aeropag, Agora Rzymska i Grecka, Stadion Panatenajski, Ogród Narodowy i okolica Monastiriaki.

Przy okazji, skoro już piszę o Akropolu- jest to najbardziej oblegane miejsce w całych Atenach. Dlatego, jeśli tam będziecie, nie dajcie się wciągnąć w stanie w godzinnych kolejkach. Bilety wstępu możecie bez problemu kupić przez internet tutaj.

Zwiedzając Ateny należy też pamiętać o kieszonkowcach, którzy są profesjonalistami w podprowadzaniu portfeli i telefonów. Noszenie takich rzeczy w plecaku zupełnie odpada. Moim zdaniem warto zainwestować w nereczkę i nosić ją cały czas pod ręką.

Czas na element żywieniowy

Gdzie zjeść? Co i za ile? Przygotowałam dla Was listę kilku knajpek, które w jakiś sposób skradły moje serducho.

  1. El Greco – Moim zdaniem najlepsza restauracja jeśli chodzi o przełożenie ceny do jakości. Tuż pod Akropolem. Poczujecie się tam jak prawdziwi Grecy!
  2. Couleur Locale – Wiele jest w Atenach lokali na dachach budynków. Zwykle ciężko znaleźć tam stolik. Jednak to miejsce jest troszeczkę ukryte i nie tak łatwo do niego trafić. Polecam je jeśli marzy się wam posiłek z widokiem na miasto.
  3. Tzitzikas & Mermigas – Urocza, niewielka restauracja serwująca tradycyjne, greckie posiłki.
  4. Little Kook – Pyszne ciastka, aromatyczna kawa i bajkowa atmosfera.
  5. The Speakeasy – Ukryty bar, tylko dla wtajemniczonych, gdzieś w okolicy ulicy Lekka. Spróbujcie go znaleźć, ja nie będę psuć Wam zabawy!

Co dalej?

To by było w zasadzie na tyle! Dla mnie wielkie miasta są dosyć męczące, więc szybko uciekłam do Porto Rafti, gdzie mogłam cieszyć się ciszą, spokojem i turkusową wodą. Jeśli planujecie w najbliższym czasie podróż do Aten, to mam nadzieję że mój wpis okazał się dla Was przydatny!

Do następnego!

Udostępnij

13 thoughts on “Jak spędzić urlop w Atenach?

  1. Fajny pomysł na wpis. Jeżeli kiedyś będę zapuszczać się w te rejony skorzystam z pomocy 😊

  2. Ja w Atenach byłam tydzień i tak nie zobaczyłam wszystkiego co chciałam 😉

  3. Ja w Atenach byłam tydzień i tak nie zobaczyłam wszystkiego co chciałam 😉

  4. Niestety nie jestem osobą, która lubi podróżować. Zapewne gdybym już dotarła do Aten, to poszukałabym cichego i odosobnionego miejsca, w którym mogłabym poczytać. Nie lubię również zwiedzać, to nie jest dla mnie.

  5. Kocham Grecję. W Atenach jeszcze nie byłam, bo stawiam raczej na wysypy, ale zobaczymy.

  6. Super sprawa taki wpis! W zeszły czwartek byliśmy ze znajomymi na Kos (promem z tureckiego Turgutreis) i mieliśmy cały dzień na zwiedzanie wwe własnym zakresie i brak planu. Takie posty wiele pomagają 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *